czwartek, 20 lutego 2014

Nie kładź się pod strunę !

 Jak sam tytuł sugeruje, nie polecamy kłaść się pod strunę nieprofesjonalnych tatuatorów ;) Którzy myślą iż zrobienie maszynki ze struny i silniczka ze szczoteczki do zębów to olbrzymi wyczyn i teraz już mogą dziarać ludzi bo obeszli system i nie musieli kupować drogiej maszynki do tatuowania ;))

Niestety po takich "artystach" ostatnimi czasy ciągle poprawiam tatuaże ale poprawki to pół biedy, gorzej gdy przyjdzie Ci klient z rozoraną nogą i rozlanym tuszem!
Niestety zdarza się iż jeśli coś pójdzie nie tak ( gdy taki artsyta liczy na szczescie dezynfekujac strunę w occie) to możana zrobić komuś krzywdę jak tu.  Dziewczyna miała duzy problem z zagojeniem tatuażu ponieważ zrobiła jej się.... dziura ! I to nie taka zwykła a robiejąca i krwawiąca. Teraz po 2 latach pozostała jej brzydka blizna od której trzeba jakoś odwrócić uwagę, ponieważ tak do końca nie powinno się traktować blizn tuszem, szczególnie gdy są wypukłe i zaczerwienione.

Nasze pierwsze spotkanie polegało na tym by z byłego "L" znów zrobić w miarę ładne "L", zakrywając przy tym rozlany tusz i omijając bliznę. Było to dość ciężkie ale wydaje mi się, że dałyśmy radę.
Na zdjęciu rozlany tusz nie jest aż tak widoczny ale widać bliznę.
To nie nasze ostatnie spotkanie, będziemy powiększać tatuaż i poprawiać caly napis który niestety jest już szarawy i "sprany".

Zdjęcie po prawej (najjaśniejsze) jest zdjęciem zrobionym zaraz po zrobieniu tatuażu przez "artystę".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz